No cześć wam, sorki że tak z opóźnieniem ale nie wiem jakoś nie chciałam nic dziś w ogóle pisać.
Ale postanowiłam tak jakoś napisać coś żeby nie było luk. Wstałam sobie jakoś o 11, no i obiad ok chyba
13-14 coś koło tego było. No i zjadłam i siadłam do książki. Skończyłam 3 część i zaczęłam sobie nie
dawno część 4 ale jakoś humor mi się pogorszył więc skończyłam czytać no i mulę sobie. Obiecałam sobie
że już nie będę płakać, że już nie będę sobie wmawiać że to wszystko to jest koszmar, że już sobie nie daje
rady itp. Ale znów jest to samo. Znowu nachodzą mnie te myśli, znowu nie mam sił na nic, a kurwa mówiłam
obiecywałam sobie i co ? wszystko poszło się pieprzyć.. Siedzę i płacze. Znowu.. muszę się czymś zająć, nie
mogę o tym myśleć, odpędzam od siebie te złe myśli, to znaczy przynajmniej się staram.. Ale niektórzy nie
mogą pojąć tego że nie mogę się nerwować, nie potrafią wziąć przytulić i powiedzieć ''weź kurwa będzie
dobrze, damy radę nie peniaj ! '' ale szczerze ? brakuje mi tego co było na samym początku, a potem było
tylko co raz gorzej. Ale ja już powiedziałam coś na ten temat no i zdania nie zmienię. A co do dzisiejszego
wieczora? jedno słowo które mi się nasuwa to '' zgiń'' nie chodzi mi tu o kogoś .. lecz chodzi mi tu o mnie..
ja już sobie powiedziałam zero nerwów.. zero stresu. Życie na chillu, ale.. jest jedno wielkie ALE . Moje
postanowienie na dziś i najbliższy czas. '' Bądź ostra jak Suka, nie patrz na innych. Bo inni i tak nie patrzą
na ciebie. '' I to jest prawdą. Nie będę tutaj przytaczać pewnych sytuacji czy coś.. Po prostu zawodzę się
na człowiekach. Ale może to jest to że jestem samolubną, nie myślącą o innych, ździrowatą jedynaczką,
która ma wszystko podstawione pod nos. Szczerze? tak kurwa boli mnie to że nie mam rodzeństwa. Że z
nikim nie mogę pogadać na jakieś trudne tematy, czy komuś się wyżalić .. nie jestem typem że potrafię się
utworzyć tak fest na ludzi.. to dlatego że ja od małego nikogo nie miałam, nie miałam się do kogo otworzyć
nie miałam z kim pogadać, i widzicie. Tak to jest .. tak wygląda moje marne życie którym zadaję ludziom
pełno bólu, i ich ranię. Ale to cała ja. Więc trzymajcie się ode mnie z daleka. Jeśli nie chcecie żebym i was
zraniła.. Nie wiem co mam jeszcze pisać. Nie mam już siły żeby coś napisać. Jutro? jutro jadę do FH po
kilka ciuchów i rozejrzeć się za butami. Jeśli nie będzie tam butów to pojadę do reala prosto no i tam kupię
te fajne na obcasie które ostatnio oglądałam na necie. No i w piątek po szkole znaczy no jakoś koło 14
pójdę do mysłowic zapytać się czy potrzebują jeszcze do pracy kogoś na godziny popołudniowe. Muszę
zacząć być samodzielna, nie mogę liczyć na nikogo. Więc kasę muszę zebrać sama. Jak to się mówi, dupą
nie zarobisz. Znaczy niby zarobisz ale się skurwisz. A ja kurwić się nie będę jak co niektóre. Kurwa za
zrobienie loda biorą po dwie dychy. Kurwa no biczys.. Sprzedajesz się spoko, twoje ciało. Ale chuj mnie
to obchodzi za ile synkowi laskę postawisz.. Dobra, nie mogę się już nerwować bo już mi słabo z tego
wszystkiego, ciśnienie mam tak wysokie że szok.. [ 178/113/109] Więc puls mam zajebisty.. 109 więcej
nerwów kwas ! Pogratulować wam ludzie ! dziękuję.. kończę się.. pa