Cześć, strasznie się stresuję tą czwartkową matematyką.. Boję sie że tego nie zaliczę, a jak nie zaliczę no to będzie koszmar bo czekać będzie mnie poprawka z całego roku.. Coś strasznego! Ale staram się o tym nie myśleć, jak na razie nie zajrzałam ani razu do matematyki, dziś jakoś będe może miała więcej czasu to ogarnę jakieś ze dwa zadania czy coś. Eh. Czytając blogi od niektórych co zdają na prawo jazdy to serce taje mi w gardle.. Ponoć tegoroczny test z wiedzy jest koszmarny.. Jazdy już nie koniecznie. Ale zawsze jest jakiś stres. A najgorsze jest to że strasznie się ostatnio wszystkim denerwuje, wszystko mnie wkurza, i każdego kto mi podpadnie mam ochotę udusić.. Karo pojechała, Pogoda się zjebała. A ja siedze i zamulam bo jakoś nie mam na nic ochoty, plany na dziś i na jutro się zjebały skuli pogody siedzę weekend w domku. Super po prostu. Wczoraj też byłam na zakupach i kupiłam sobie dwie pary krótkich spodenek i wydałam majątek! 30 zł :) Później zrobię zdjęcie ich i wam dodam :) A tymczasem ja lecę się jakoś ogarnąć i wgl.. bo wyglądam koszmarnie, no i pokój sam się też nie ogarnie. Dobra lecę papa ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz