niedziela, 31 marca 2013

6

Cześć wam! a więc już święta. Złożyłam życzenia, i inne sprawy. Właśnie do moich okiem zapukała babcia!
z prezentem haha. Powiedziała że prawdziwy zajączek przychodzi i zostawia prezenty na parapecie. Więc
dała mi mój prezent przez okno bo leciała do pracy. Nie mogę tego pojąć że w święta się idzie do pracy. 
No więc zaraz będę się szła szykować, muszę umyć włosy itp. No i potem będzie obiad no i po południu ma
przyjechać ponoć wujek z ciocią i szkrabami. Nie wytrzymam z modymi ! Oczywiście. Komunia się zbliża 
no i rodzina się odnajduje !.. -,-' serio żenujące jest takie coś. No i rano dziś mnie obudził Misiak znaczy, 
mogłam jako tako pogadać z nim. Więc leżałam chyba z 30 minut i gadaliśmy przez telefon ; * ! No i dla
sprostowania ! nie miałam prze ćpanego głosu haha ! ja mam taki takie tego no zawsze ^--^ No dobra, 
już będę powoi kończyć. No i nie wiem co jeszcze mogę napisać. Eh popisałam chwilkę z Kasią no i
czas się iść ogarnąć itd. No to jeszcze raz Wesołych świąt Bożego Narodzenia/ Wielkanocy, no i oczywiście
śnieżnego/mokrego dyngusa. ! życzy Dariaa ; * 

sobota, 30 marca 2013

5

Cześć, dziś sobota no i trzeba było iść do kościoła. No więc poszłam sobie z mamą na 11 do kościoła. 
Ledwo co wystałam.. nie nawidzę chodzić do kościoła bo zawsze w nim robi mi się słabo.. Nie wiem czemu
tak się dzieje no ale juz tam mniejsza z tym :). Wczoraj zrobiłam to .. pojechałam do Niego i dałam mu to ..
myślałam że mnie z nie nawidzi.. co się okazało że jak wróciłam do domu to .. to napisał mi że Mnie kocha 
aż się popłakałam z tego powodu serio. Miałam w sumie taka małą iskierke nadziej że się ułoży. No i jest!
udało się w końcu jest dobrze ! wyjaśniłam Mu (Ci ) wszystko i się nam układa ! Jestem szczęśliwa że to 
wszystko się tak skończyło i że będziemy już tak wiesz na zawsze ; * . I wgl. tak sobie wczoraj myślałam jak
już poszedłeś spać no i mam takie pewne plany ! :) ale co do nich to się dowiesz na mojej 18 xd <3 tak..
wiem że nie lubisz kiedy zaczynam i nie kończę ale no cóż ; * pomęczę Cię troszku.  Mam nadzieje że już
będzie okej. Strasznie za Tobą kochanie tęsknię.. I w niedzielę może nie ale w poniedziałek obowiązkowo 
jesteś u mnie ! i mnie to zwisa ; * Muszę się do Ciebie wtulić i się zatracić w Twoich ramionach! Strasznie
mi tego brakuje wiesz?? Brakuje mi Twojego zapachu, Twoich rąk, Twoich Ust, Twojego słodkiego 
mówienia na ucho '' Najważniejsza '' <3 jest to najwspanialsza chwila kiedy takie coś mówisz serio. 
Czuję się w tedy taka ważna dla Ciebie, że jestem Ci potrzebna, że nie chcesz już innej i wgl .. <3 Nie wiem 
czemu ale rano jak wstałam to nie umiałam się podnieść z łóżka, tak mi wszedł skurcz w mięśnie że to poezja
Nie wiem jak to się stało. Pewnie się przedźwigałam wczoraj po tych zakupach no ale mniejsza z tym. 
Zaraz pójdę sobie przysiąść do książki. Bo tam tata chce wejść na kompa muzykę sobie po ściągać do 
samochodu. I będzie taki zonk jak ostatnio zawoził mnie do szkoły ryp, leci piosenka PFK- Jestem Bogiem
A ja że coo kurde !? Nie no Czad xd! Jeszcze pod szkołą pod głośnił no i wiecie, wysiadam taka na szpanie
że mój starszy słucha PFK i to z przekleństwami. Po ta z cenzurą ponoć jak to nazwał nie ma sensu haha. 
Boże czasem są spoko, ale czasem to mam ochotę ich zabić serio ! tak mnie wkurzają że to maras. Dobra,
ja idę z kompaa ; * 
Kocham Cię Kocham Cię Kocham Cię Kocham Cię Kocham Cię !

piątek, 29 marca 2013

4

Hej, to znowu ja. Zrobiłam to! w końcu to zrobiłam.. Napisałam to wszystko czego nie powiedziałam..
i czego bałam się powiedzieć. Szczerze? nie wiem dlaczego ale pisać jest mi dużo łatwiej.. Owszem, może
nie widać moich emocji i w ogóle ale szczerze wam powiem jest mi po części lepiej, wiem że to może moje
życie obrócić o 180 stopni no ale .. popełniłam jeden wielki błąd i muszę ponieść tego konsekwencje.. Boję
się Jego reakcji i w ogóle ale nie chcę tak dłużej. Albo mi wybaczy co zrobiłam i będziemy jeszcze ze sobą 
albo przeczyta co napisałam i .. i się na tym skończy. Ale ja nie przestanę Kochać.. nie jest to takie proste
w szczególności dla mnie, dla osoby która się strasznie przywiązuje i nie potrafi funkcjonować bez tej drugiej
osoby, ale to jest już chyba obsesja nie wiem.. boję się tego co będzie. Dziś jeszcze wręczę mu to..
 no i .. Zobaczę co się stanie w najbliższych dniach. Nie wiem czy dobrze zrobię, że tak przed świętami..
No ale święta to czas przebaczenia, naprawienia tego co się zrobiło źle i tym podobne. Dziś nawet Jego
 zdjęcie  przyczepiłam na ścianę przy kompie. Za każdym razem kiedy się na nie spojrzę to mam łzy w
 oczach.. Nie wiem czemu ale to jest tak wiecie z automata.. Dobra, ja idę się szykować i zaraz jadę. Mam
 nadzieję że chociaż zejdzie do mnie na dół.. :( 
Kocham Cię.. 

3

Cześć wam! Dzisiejszy dzień zaczął się tako trochę pod górkę, wstałam sobie tak jakoś chyba koło 
ja to wiem? gdzieś koło 09:10. Wstałam z łóżka jakoś 10 minut później i poszłam do kuchni coś zjeść
no i potem poszłam się szykować bo musiałam iść na osiedle po zakupy. Masakrycznie się przedźwigałam,
Ręce normalnie do teraz mi się trzęsą. Najpierw do biedronki, potem znajomy, potem piekarnia po ciasto,
potem do warzywniaka, potem hermes no i do domu obładowana zakupami że to była poezja! 
rozpakowałam zakupy, poszłam z psem, no i się zaczęło.. haja jak nic, znów zaczęłam być taka jak zawsze
przed świętami, arogancka, wredna, itp. W sumie, zawsze taka jestem no ale.. teraz wiem że przesadziłam..
Nie powinnam niektórych rzeczy mówić, no ale już było za późno. Potem dostałam esa, cieszyłam się jak 
idiotka, co się okazało .. co się okazało że to nie było do mnie. Zwykła pomyłka numeru.. Później poszłam
się przebrać w dresy no i poszłam kroić kapustę na święta. Kroiłam, kroiłam no i dużo myślałam.. Nie wiem
co mam dalej robić, owszem chcę żeby było dobrze ale.. też nie chcę zniszczyć tego co jest, znaczy co 
było.. bo nie chcę żeby przez jakaś głupotę to się popsuło, żeby się po prostu to skończyło w jednej 
chwili.. owszem, dałam sobie postanowienie.. Powiem wszystko .. nie ważne czy zostanę po tym sama.. 
czy może los się do mnie znów uśmiechnie no i będzie dobrze już na zawsze.. bez żadnych kłamstw,
i bez takich incydentów jaki mi się przydarzył .. łoł.. znowu to samo się ze mną dzieje, znów mam łyz w 
oczach i znów mam ochotę usiąść i zacząć płakać przez najbliższe godziny. Ale nie chcę siebie dalej 
oszukiwać, i jedną z najważniejszych osób w moim życiu.. Nie wiem co mam dalej robić.. muszę teraz
pomyśleć, muszę to wszystko sobie ułożyć. No i zapiszę sobie to wszystko na kartce papieru i .. i w końcu
wszystko ujawnię, jak to było.. Ale na chwile obecną, na dzień dzisiejszy nie jestem na to jeszcze gotowa. 
Mam nadzieję że.. w sumie nie .. nie mam żadnej nadziei .. Zobaczymy jak się życie dalej potoczy. Mam 
ochotę położyć się i .. nie obudzić się w najbliższym czasie. Nie to wszystko przerasta, nie potrafię sobie
tego wybaczyć, i boli mnie to że Cię zraniłam. Boli mnie przez to wszystko serce, znowu mnie kuje, nie mogę
juz wytrzymać z bólu, ale nie ! Mam ochotę żeby bolało bardziej, żebym w końcu zobaczyła jak ty cierpisz
za każdym razem kiedy jest źle. Ja muszę ponieść za to konsekwencję. Ale jeszcze nie wiem jakie..Nie
mam już sił i ochoty walczyć z moim niestety chorym sercem. Wiem że ta notka nie trzyma się kupy dupy, 
ale to jest to co ja w tym momencie czuje, i co chciałam powiedzieć przez ta notkę. Mam nadzieje że ..
że się to ułoży .. i będzie dobrze.. Boże kurwa co ja wgl mówię!.. nie nie będzie dobrze.. zawiniłam i teraz
będę musiała cierpieć.. w sumie ja już cierpię nie mam ochoty już na kontynuowanie tej notki, no bo mogę
powiedzieć coś czego będę żałować. Kocham Cię i przepraszam.. Tak wiem.. już nie chcesz pewnie tego
słyszeć bo to z mojej strony straciło jakikolwiek sens. Idę myśleć dalej.. 

czwartek, 28 marca 2013

2

No Cześć, to znowu ja. Jakoś nie wiem czemu, ale straciłam dzisiejszy dobry humor, ale spokojnie. 
Zaraz wezmę się za książkę, no i słuchawki na uszy i do łóżka. Mam nadzieje że będzie jutro lepiej, no i
oczywiście będę się modlić żeby to nastało. Mam też nadzieje że jakoś się to wszystko ułoży. 
Jest jeszcze wiele spraw które chciałabym wyjaśnić ale nie mam odwagi, nie chce też zniszczyć tego
co przez te xx miesięcy budowaliśmy.. Ale ostatnio coś się dzieje złego, ale postaram się jakoś to ..
jakoś to naprawić, chcę to ogarnąć. I bardzo bym w końcu chciała żeby nam sie ułożyło, żeby już było
dobrze, nie chcę tutaj pisać o moich uczuciach, co teraz w tym momencie czuje, i innych sprawach. 
Jakoś się źle poczułam więc idę zrobić łóżko, i chyba się położę, znów się zaczyna. Te bóle są co raz
gorsze, muszę o tym powiedzieć mamie i muszę iść z tym do lekarza.. Ostatnio jest co raz gorzej, nie
pojmuje dlaczego to ja muszę być chora. Muszę ograniczyć się z tymi nerwami, i z tym całym stresem, 
bo powoli się kończę .. a jak dalej tak pójdzie to się wykończę nerwowo i psychicznie. Dobra, ja idę
bo nie mam już siły, jestem zmęczona i chcę spać. Pa. Do jutra !

1

Cześć, postanowiłam się ogarnąć i zacząć coś od samego początku, owszem że na początku będzie źle..
ciężko i inne sprawy, ale tym razem postaram się już nie poddać. Wiele się zmieniło od kilku miesięcy. 
Owszem, miałam pełno upadków ale tez nie mogę narzekać na brak wzlotów! Bo wczoraj zaliczyłam 
pierwszy semestr z historii, a we wtorek zaliczyłam polski. No i teraz tylko czekam na matematykę no i mam
taką cichą nadzieję że też będzie dobrze ! A historię? napisałam najlepiej z tych osób co miały też jedynki.
Więc wyczuwam znęcanie się na mnie w tym semestrze! Bo już Pani od polskiego powiedziała że jak
bym była jej córką to tak by mi dupę skopała że nie siadłabym ! Bo potrafię się nauczyć materiału
z kilku miesięcy a nie potrafię się nauczyć na jedną kartkówkę czy też na jeden sprawdzian!
No i ostatnio poprawiłam się w nauce i wgl. na koniec dam wam wykres moich ocen.
Mam nadzieję że się nie przerazicie i wgl no i mam nadzieję że w moją stronę nie polecą jakieś
hejty że  się chwale jakie ja to mam oceny czy coś. Po prostu chcę pokazać swoje efekty w nauce
teraz a za miesiąc czy coś koło miesiąca. ! Mam nadzieję że zostanie to odebrane jakoś pozytywnie.
Sądzę że ten semestr będzie znacznie lepszy ! Postaram się już teraz żeby nie mieć żadnej kapy
na semestr i wgl. od gimnazjum sobie to obiecuję. Ale co jak co to gimnazjum już nie jest, tylko jest
to szkoła średnia no  i mam nadzieję że jakoś sobie poradzę i wytrwam te 4 lata :) Postanowiłam
sobie postawić taką bardzo wysoką poprzeczkę którą mam nadzieję uda mi się pokonać !
Ja wiem że mnie stać być lepszą w nauce, lepszą z charakteru, ogólnie że potrafię się zmienić, ale
czasem ludzie nie dają mi wyboru i nie da się zmienić. Obiecuje sobie że tylko znajdę jakąś w
miarę dobrze płatną pracę i sobie coś sama wynajmę. Bo nie potrafię już w domu wytrzymać.
Boli mnie zachowanie moich rodziców. No tak niby tak, nie mam 18 lat i nie mogę robić tego co chcę..
 Ale szczerze mówiąc, mam już tego dość. A więc zapowiadają się kochani jednym słowem
WIELKIE ZMIANY ! :)
Postaram się tym rzem dotrwać! iść po trupach, nie spać po nocach, cierpieć z innych przyczyn,
ale nie poddam się kurde nie poddam !