piątek, 29 marca 2013

3

Cześć wam! Dzisiejszy dzień zaczął się tako trochę pod górkę, wstałam sobie tak jakoś chyba koło 
ja to wiem? gdzieś koło 09:10. Wstałam z łóżka jakoś 10 minut później i poszłam do kuchni coś zjeść
no i potem poszłam się szykować bo musiałam iść na osiedle po zakupy. Masakrycznie się przedźwigałam,
Ręce normalnie do teraz mi się trzęsą. Najpierw do biedronki, potem znajomy, potem piekarnia po ciasto,
potem do warzywniaka, potem hermes no i do domu obładowana zakupami że to była poezja! 
rozpakowałam zakupy, poszłam z psem, no i się zaczęło.. haja jak nic, znów zaczęłam być taka jak zawsze
przed świętami, arogancka, wredna, itp. W sumie, zawsze taka jestem no ale.. teraz wiem że przesadziłam..
Nie powinnam niektórych rzeczy mówić, no ale już było za późno. Potem dostałam esa, cieszyłam się jak 
idiotka, co się okazało .. co się okazało że to nie było do mnie. Zwykła pomyłka numeru.. Później poszłam
się przebrać w dresy no i poszłam kroić kapustę na święta. Kroiłam, kroiłam no i dużo myślałam.. Nie wiem
co mam dalej robić, owszem chcę żeby było dobrze ale.. też nie chcę zniszczyć tego co jest, znaczy co 
było.. bo nie chcę żeby przez jakaś głupotę to się popsuło, żeby się po prostu to skończyło w jednej 
chwili.. owszem, dałam sobie postanowienie.. Powiem wszystko .. nie ważne czy zostanę po tym sama.. 
czy może los się do mnie znów uśmiechnie no i będzie dobrze już na zawsze.. bez żadnych kłamstw,
i bez takich incydentów jaki mi się przydarzył .. łoł.. znowu to samo się ze mną dzieje, znów mam łyz w 
oczach i znów mam ochotę usiąść i zacząć płakać przez najbliższe godziny. Ale nie chcę siebie dalej 
oszukiwać, i jedną z najważniejszych osób w moim życiu.. Nie wiem co mam dalej robić.. muszę teraz
pomyśleć, muszę to wszystko sobie ułożyć. No i zapiszę sobie to wszystko na kartce papieru i .. i w końcu
wszystko ujawnię, jak to było.. Ale na chwile obecną, na dzień dzisiejszy nie jestem na to jeszcze gotowa. 
Mam nadzieję że.. w sumie nie .. nie mam żadnej nadziei .. Zobaczymy jak się życie dalej potoczy. Mam 
ochotę położyć się i .. nie obudzić się w najbliższym czasie. Nie to wszystko przerasta, nie potrafię sobie
tego wybaczyć, i boli mnie to że Cię zraniłam. Boli mnie przez to wszystko serce, znowu mnie kuje, nie mogę
juz wytrzymać z bólu, ale nie ! Mam ochotę żeby bolało bardziej, żebym w końcu zobaczyła jak ty cierpisz
za każdym razem kiedy jest źle. Ja muszę ponieść za to konsekwencję. Ale jeszcze nie wiem jakie..Nie
mam już sił i ochoty walczyć z moim niestety chorym sercem. Wiem że ta notka nie trzyma się kupy dupy, 
ale to jest to co ja w tym momencie czuje, i co chciałam powiedzieć przez ta notkę. Mam nadzieje że ..
że się to ułoży .. i będzie dobrze.. Boże kurwa co ja wgl mówię!.. nie nie będzie dobrze.. zawiniłam i teraz
będę musiała cierpieć.. w sumie ja już cierpię nie mam ochoty już na kontynuowanie tej notki, no bo mogę
powiedzieć coś czego będę żałować. Kocham Cię i przepraszam.. Tak wiem.. już nie chcesz pewnie tego
słyszeć bo to z mojej strony straciło jakikolwiek sens. Idę myśleć dalej.. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz